Kapitan szkolnej drużyny wrestlingu przerwał milczenie. „To była najbardziej przerażająca grupa, przed którą mogłem się ujawnić”
- Newsroom Darius
- 10 maj
- 2 minut(y) czytania

To właśnie codzienny język szatni sprawił, że Liam Ball zdecydował się na krok, który zmienił atmosferę w całej drużynie. Kapitan zespołu wrestlingowego Meadowdale High School miał dość homofobicznych komentarzy i żartów, które regularnie pojawiały się wśród zawodników.
Choć wcześniej powiedział o swojej orientacji części znajomych i rodzinie, nigdy nie rozmawiał o tym otwarcie z kolegami z drużyny. Tymczasem w szkole coraz więcej osób wiedziało, że jeden z najlepszych sportowców jest gejem.
Ball był gwiazdą szkolnego wrestlingu. W poprzednim sezonie zajął siódme miejsce w mistrzostwach stanu Waszyngton w kategorii do 182 funtów, a w kolejnym sezonie pozostawał niepokonany w całym stanie aż do finału mistrzostw.
Mimo rosnącego szacunku dla jego sportowych osiągnięć, w szatni nadal pojawiały się homofobiczne odzywki.
– Słyszałem chłopaków rozmawiających w szatni i uznałem, że nadszedł czas, żeby z nimi porozmawiać – wspominał Ball.
Kilka miesięcy wcześniej udał się do trenera Briana Boardmana, aby powiedzieć mu o swoim planie ujawnienia się przed drużyną. Reakcja szkoleniowca była natychmiastowa i pełna wsparcia.
– Był absolutnie fantastyczny. Powiedział, że powinienem dalej być kapitanem, dawać przykład i być wzorem dla innych – relacjonował zawodnik.
Ball zebrał około 30 członków drużyny i opowiedział im o swojej orientacji, wzajemnym szacunku oraz o tym, jak język używany w szatni może ranić i dzielić ludzi.
– To była najbardziej przerażająca grupa, przed którą mogłem się ujawnić, bo spędzałem z nimi mnóstwo czasu. To byli moi kumple i nie wiedziałem, jak to przyjmą.
Reakcja drużyny okazała się jednak całkowicie inna od jego obaw.
Po rozmowie homofobiczne komentarze praktycznie zniknęły z dnia na dzień. Jeśli ktoś z młodszych zawodników używał niewłaściwego języka, szybko reagowali inni członkowie zespołu.
– Wielu chłopaków stanęło po mojej stronie. Bardzo nas to zbliżyło jako drużynę – mówił Ball.
Nie oznaczało to jednak końca problemów. Podczas zawodów nadal słyszał obraźliwe komentarze ze strony przeciwników.
– Jeden z zawodników powiedział coś w szatni podczas turnieju. Po prostu to zignorowałem i odpowiedziałem na macie. Czasami właśnie tak trzeba zrobić.
I rzeczywiście odpowiadał wynikami. Liam Ball zdominował niemal wszystkich rywali w sezonie, kończąc rozgrywki z bilansem 38 zwycięstw i 3 porażek. Dopiero finał mistrzostw stanu przyniósł dramatyczne rozstrzygnięcie.
Prowadził 3:0 na 40 sekund przed końcem walki finałowej, ale kilka błędów wystarczyło, by stracić przewagę i tytuł mistrzowski.
– To wciąż bardzo boli. Jeden zły ruch i przeciwnik zdobył punkty – przyznał.
Mimo sukcesów sportowych Ball postanowił nie kontynuować kariery wrestlingowej na studiach. Zamierza skupić się na nauce i działalności społecznej.
Poza sportem był również wiceprzewodniczącym samorządu uczniowskiego, przewodniczącym szkolnego Gay-Straight Alliance oraz angażował się w działania lokalnych związków zawodowych i kampanie polityczne.
– Czuję, że zrobiłem coś dobrego dla swojej szkoły. Teraz czas zrobić coś dobrego dla świata – podsumował.
źródło Out Sports



Komentarze