top of page

Kanada obawia się, że stanie się kolejnym „celem” Donalda Trumpa – raport Bloomberga

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 2 dni temu
  • 3 minut(y) czytania

Kanada rośnie w niepokój z powodu działań i retoryki prezydenta USA Donalda Trumpa, zwłaszcza po kontrowersyjnych operacjach wobec Wenezueli i gróźbach dotyczących Grenlandii – wynika z doniesień Bloomberga. Według źródeł, w Ottawie i w środowiskach ekspertów bezpieczeństwa rośnie przekonanie, że Waszyngton nie zachowuje się już jak przewidywalny i stabilny partner.


Trump wielokrotnie nawiązywał do możliwości, by Kanada stała się „51. stanem USA”, co w stolicy Kanady jest odbierane jako sygnał ostrzegawczy i skłania do poważnej refleksji nad bezpieczeństwem i suwerennością kraju.


Eksperci cytowani przez Bloomberga nie przewidują bezpośredniej militarnej inwazji Stanów Zjednoczonych na Kanadę — taki scenariusz uważa się za mało prawdopodobny. Jednak w rozmowach pojawiają się obawy, że Waszyngton mógłby zastosować polityczne lub gospodarcze formy nacisku. Kanał ten jest bardziej realny, choć trudny do przewidzenia, zauważają analitycy.


Eksperci zwracają uwagę, że około 70% kanadyjskiego eksportu trafia obecnie do Stanów Zjednoczonych, co czyni gospodarkę Kanady szczególnie wrażliwą na ewentualne tarcia. Ograniczenia dostępu do amerykańskiego rynku, nowe cła lub rewizja umów handlowych mogłyby mieć bardzo poważne konsekwencje dla kanadyjskiej gospodarki.


Profesor Philippe Lagasse z Carleton University ostrzega, że wzrost ulegania presji USA w zamian za utrzymanie dostępu do rynku mógłby stopniowo osłabić rzeczywistą suwerenność Kanady, nawet jeśli formalnie pozostaje ona niezależnym państwem.


Kanadyjskie siły zbrojne liczą mniej niż 100 000 żołnierzy i nie są przygotowane na poważniejsze konflikty zbrojne, co podkreślają specjaliści bezpieczeństwa. Rząd planuje zwiększenie wydatków na obronność i zakup nowoczesnego uzbrojenia, ale efekty tych planów będą widoczne dopiero z czasem.


Raport Bloomberga pojawia się w kontekście eskalacji retoryki Trumpa wobec państw sąsiednich po jego operacji w Wenezueli i groźbach dotyczących Grenlandii. Kanada – historycznie uważana za bliskiego partnera USA – musi dziś oceniać, czy tradycyjny sojusz pozostaje stabilny i jak chronić własne interesy w zmieniającym się środowisku międzynarodowym.


Kanada może w 2026 roku najbardziej odczuć konsekwencje politycznych zawirowań w Stanach Zjednoczonych – ostrzega w najnowszym raporcie firma analityczna Eurasia Group, specjalizująca się w zarządzaniu ryzykiem politycznym. Autorzy dokumentu oceniają, że wieloletnie, stabilne relacje między Ottawą a Waszyngtonem de facto dobiegły końca, a utrzymująca się niepewność handlowa będzie miała poważny wpływ na kanadyjską gospodarkę.


Według raportu działania prezydenta USA Donalda Trumpa – określane jako systematyczne osłabianie mechanizmów kontroli władzy i wykorzystywanie aparatu państwa do walki z przeciwnikami politycznymi – nie tylko zmieniają relacje USA z Kanadą, ale także wpływają na pozycję Kanady w świecie i jej kontakty międzynarodowe. Analitycy podkreślają, że wyzwaniem dla rządu w Ottawie oraz kanadyjskich firm będzie jednoczesna „gra w obronie i w ataku”: radzenie sobie z nieprzewidywalnym partnerem amerykańskim przy jednoczesnym poszukiwaniu nowych ról w coraz bardziej niestabilnym, wielobiegunowym świecie.


Relacje kanadyjsko-amerykańskie uległy wyraźnemu pogorszeniu po powrocie Donalda Trumpa do Białego Domu w 2024 roku. Prezydent USA wielokrotnie sugerował możliwość podporządkowania Kanady Stanom Zjednoczonym, a w kolejnych miesiącach wprowadził wysokie cła na kluczowe sektory kanadyjskiej gospodarki, w tym stal, aluminium, motoryzację i przemysł drzewny.


Eurasia Group ostrzega, że dążenie Trumpa do dominacji w zachodniej hemisferze – czego przykładem ma być niedawna operacja wojskowa USA w Wenezueli – utrzyma Kanadę w defensywie. Rząd premiera Marka Carneya będzie musiał jednocześnie bronić kanadyjskiej suwerenności i uznawać fakt silnej zależności gospodarczej kraju od rynku amerykańskiego.


Szczególną uwagę raport poświęca przyszłości umowy handlowej USMCA (CUSMA) między USA, Kanadą i Meksykiem, która w tym roku podlega przeglądowi. Zdaniem analityków nie dojdzie ani do jej formalnej renegocjacji, ani przedłużenia czy zerwania. Umowa ma funkcjonować jako „zombi” – ani w pełni żywa, ani martwa.


Choć zwolnienia celne dla towarów zgodnych z CUSMA podtrzymują podstawy wolnego handlu, Trump ma nadal wykorzystywać cła sektorowe jako narzędzie nacisku w długotrwałych negocjacjach, próbując skłócić Ottawę i Meksyk.


Raport ostrzega również, że próby dywersyfikacji relacji handlowych Kanady napotkają silne przeszkody. Europa – potencjalny partner – zmaga się z własnymi problemami politycznymi, a Wielka Brytania, Francja i Niemcy mogą znaleźć się w stanie paraliżu lub destabilizacji. Jednocześnie istnieje ryzyko rosyjskich „ataków hybrydowych” wymierzonych w Kanadę w odwecie za jej wsparcie dla Ukrainy, co może wciągnąć Ottawę w poważniejszy kryzys NATO–Rosja.


Nie mniej skomplikowane są relacje z Chinami. Osłabiona chińska gospodarka produkuje tanie towary, które mogłyby zagrozić kanadyjskiemu sektorowi motoryzacyjnemu i pogłębić napięcia z USA. Mimo to premier Mark Carney uda się w przyszłym tygodniu do Pekinu – będzie to pierwsza wizyta kanadyjskiego szefa rządu w Chinach od ponad ośmiu lat – w ramach prób odbudowy relacji po latach napięć handlowych i dyplomatycznych.


Eurasia Group zwraca także uwagę na obszar sztucznej inteligencji. Próby regulowania AI przez Kanadę mogą spotkać się z oporem ze strony USA i amerykańskich gigantów technologicznych. Jednocześnie autorzy raportu podkreślają, że Kanada ma szansę stać się liderem w rozwoju mniejszych, wyspecjalizowanych modeli AI.


„Jeśli Kanada zdoła oprzeć się presji ze strony USA i utrzyma finansowanie rozwoju oraz zatrzymania talentów, potencjał wzrostu tego sektora nie ma górnego limitu” – podsumowuje raport.


Zdaniem analityków nadchodzący rok będzie dla Kanady testem odporności gospodarczej, politycznej i strategicznej w świecie, w którym jej najbliższy sojusznik staje się coraz mniej przewidywalny.


Komentarze


bottom of page