top of page

Kamper sprawiedliwości

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 17 sty
  • 1 minut(y) czytania

Ministrowi Ziobrze zamarzyło się, by mieli wóz transmisyjny - takimi słowami, według ustaleń prokuratury, były dyrektor Funduszu Sprawiedliwości instruował urzędniczkę ministerstwa. O pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości ubiegała się wtedy fundacja związana z wpływowym pracownikiem Telewizji Polskiej w czasach Jacka Kurskiego (dziś współpracującym z TV Republika). Pieniędzy tych nie powinna była dostać, bo - jak stwierdził NIK - nie spełniała wymagań konkursu. Fundusz przyznał jej jednak trzynaście i pół miliona złotych. Za pieniądze te kupiła m.in. samochód typu kamper z przeznaczeniem na wóz transmisyjny. Zakup, według prokuratury, odbył się na osobiste polecenie Zbigniewa Ziobry i w ten sposób - jak twierdzi prokuratura - minister przekroczył swoje uprawnienia. To jeden z dwudziestu sześciu zarzutów, które śledczy chcą postawić Ziobrze. A losy kampera, który na jego polecenie miał być wozem transmisyjnym, oraz działalność fundacji obdarowanej publicznymi pieniędzmi prześledził Artur Warcholiński z redakcji "Czarno na białym".


video na TVN24



Komentarze


bottom of page