top of page

Jonathan Bailey i David Corenswet wywołali „pragnieniowy” chaos w sieci.

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 22 sty
  • 1 minut(y) czytania

Jonathan Bailey i David Corenswet wywołali „pragnieniowy” chaos w sieci. Internet oszalał – i trudno się dziwić


Jonathan Bailey i David Corenswet oficjalnie doprowadzili media społecznościowe do wrzenia. 7 grudnia magazyn Variety opublikował długo wyczekiwany odcinek Actors on Actors, w którym aktorzy porozmawiali o swoich karierach, a fani… stracili głowę.


Trwająca ponad 42 minuty rozmowa była ucztą sama w sobie. Bailey i Corenswet – wyjątkowo charyzmatyczni, „surowi” i wręcz nieprzyzwoicie przystojni – opowiadali o swoich aktorskich początkach, budowaniu ekranowej chemii oraz o nadchodzących rolach w Wicked i nowym Supermanie.


Jednak to **ostatnie sekundy wywiadu** sprawiły, że „gays, girls and theys” – jak zgodnie twierdzi internet – **poszli totalnie feral**.


Po zakończeniu rozmowy Corenswet żartobliwie zapytał ekipę, czy powinni się pocałować „na pamiątkę”, na co Bailey z charakterystycznym uśmiechem dorzucił:

„Po prostu się całujmy na całego.”


Ten krótki, pół-żartobliwy moment natychmiast wywołał falę „spragnionych” reakcji w mediach społecznościowych. Fani masowo zaczęli domagać się, by aktorzy… przestali żartować i przekuli to w rzeczywistość – najlepiej na ekranie.


Choć cała sytuacja miała lekki i humorystyczny charakter, pokazuje ona coś więcej: jak bardzo widzowie spragnieni są **odważnych, queerowych narracji**, charyzmatycznych męskich duetów i reprezentacji, która wykracza poza schematy.


Czy Jonathan Bailey i David Corenswet rzeczywiście spotkają się kiedyś w odważnym, queerowym projekcie? Tego nie wiadomo. Jedno jest pewne: internet już podjął decyzję.




Komentarze


bottom of page