Jens Spahn chce likwidacji paragrafu o „znieważaniu osób publicznych”. „To sprawia wrażenie prawa specjalnego dla władzy”
- Newsroom Darius
- 17 sty
- 1 minut(y) czytania

Jens Spahn, przewodniczący frakcji parlamentarnej CDU/CSU, opowiedział się za zniesieniem paragrafu 188 niemieckiego kodeksu karnego, który przewiduje szczególną ochronę prawną dla osób publicznych przed zniewagami, zniesławieniem i oszczerstwami. W rozmowie z dziennikiem Süddeutsche Zeitung polityk CDU przyznał, że obowiązujące przepisy wywołują coraz więcej kontrowersji.
– Chodziło o lepszą ochronę lokalnych polityków i instytucji – powiedział Spahn, odnosząc się do nowelizacji prawa z 2021 roku, która rozszerzyła zakres paragrafu 188. – Pojawiło się jednak wrażenie, że osoby sprawujące władzę stworzyły sobie specjalne prawo. To jest dokładnie odwrotne od zamierzonego efektu.
Zdaniem Spahna istniejące już przepisy o znieważeniu są wystarczające. – Przestępstwo znieważenia już istnieje. Dotyczy wszystkich – podkreślił, argumentując, że dodatkowa ochrona dla polityków nie jest konieczna.
Zapytany, czy sam kiedykolwiek skorzystał z paragrafu 188, Spahn odpowiedział twierdząco, ale zaznaczył, że robił to w wyjątkowych sytuacjach. – Nie składam zawiadomienia, gdy ktoś nazywa mnie głupcem albo kompletnym idiotą. Zrobiłbym to jednak, gdyby nazwano mnie „pedofilem-gejem” – powiedział. Jednocześnie dodał, że także w takim przypadku możliwe byłoby działanie na podstawie ogólnego paragrafu o znieważeniu.
Paragraf 188 kodeksu karnego ma na celu szczególną ochronę polityków przed atakami słownymi w przestrzeni publicznej. Przewiduje on karę do trzech lat pozbawienia wolności lub grzywnę. Obecna wersja przepisów obowiązuje od kwietnia 2021 roku i została wprowadzona w ramach pakietu ustaw zaostrzających walkę z prawicowym ekstremizmem oraz przestępstwami z nienawiści.
W ostatnich latach regulacja ta coraz częściej bywa jednak krytykowana jako ograniczająca wolność słowa i tworząca wrażenie uprzywilejowania klasy politycznej. Wypowiedź Jensa Spahna wpisuje się w rosnącą debatę w Niemczech na temat tego, gdzie przebiega granica między ochroną przed nienawiścią a równym traktowaniem wszystkich obywateli wobec prawa.


Komentarze