Instagram przywraca konta organizacji LGBTQ+ w Turcji. Międzynarodowe protesty przyniosły częściowy sukces
Po międzynarodowych protestach Meta przywróciła dostęp do większości kont na Instagramie należących do organizacji LGBTQ+ i aktywistów w Turcji. Jak informuje organizacja All Out, część profili jest już ponownie widoczna, choć nie można wykluczyć pojedynczych wyjątków. Działacze podkreślają, że przywrócenie kont nie kończy walki o prawa osób queer w kraju, gdzie nadal dochodzi do zatrzymań, cenzury internetowej i represji wobec obrońców praw człowieka.
Organizacja All Out uznała przywrócenie większości zablokowanych profili za ważny sukces międzynarodowej kampanii solidarnościowej. Jednocześnie podkreśliła, że blokady nie powinny były mieć miejsca, a ich częściowe cofnięcie nie zmienia trudnej sytuacji społeczności LGBTQ+ w Turcji.
Według lokalnych aktywistów większość objętych blokadami kont jest już ponownie dostępna. Sprawa zwróciła uwagę na znaczenie mediów społecznościowych dla organizacji społecznych, które wykorzystują je do informowania o naruszeniach praw człowieka, mobilizowania sympatyków i organizowania działań solidarnościowych.
All Out wskazuje, że międzynarodowa presja i zaangażowanie tysięcy osób przyczyniły się do nagłośnienia sprawy. Organizacja zapowiada kontynuowanie działań na rzecz osób prześladowanych ze względu na orientację seksualną lub tożsamość płciową.
Jednym z elementów kampanii była petycja wzywająca tureckie władze do uwolnienia uwięzionych obrońców praw osób LGBTQ+. Podpisało ją ponad 16 tys. osób.
Podpisy przekazano następnie ambasadzie Turcji w Dublinie. W wydarzeniu uczestniczyło około 200 osób, które przyniosły tęczowe flagi i własnoręcznie przygotowane transparenty. Wśród obecnych znaleźli się przedstawiciele All Out, Dublin Pride, Outhouse i LGBT Ireland, a także inni aktywiści przebywający w irlandzkiej stolicy w związku z konferencją ILGA-Europe.
Szczególne znaczenie miały relacje tureckich działaczy, którzy opowiadali o sytuacji swoich przyjaciół i współpracowników. Wskazywali na brutalne naloty, niespodziewane zatrzymania oraz ograniczenia wolności wypowiedzi w internecie.
Uczestnicy demonstracji skandowali po turecku hasła solidarnościowe: „Her yerdeyiz aşkım!” („Jesteśmy wszędzie, kochanie!”) oraz „Buradayım aşkım!” („Jestem tutaj, kochanie!”). Celem akcji było pokazanie osobom narażonym na represje, że nie są osamotnione, a ich sytuacja pozostaje przedmiotem międzynarodowego zainteresowania.
Podczas gdy Meta przywraca dostęp do większości profili na Instagramie, zastrzeżenia organizacji praw człowieka dotyczą dalszych blokad na platformie X.
Według danych przywoływanych przez All Out, pochodzących z organizacji ARTICLE 19, we wrześniu X zastosował się do co najmniej 90 proc. tureckich rządowych nakazów blokowania kont. Organizacje zajmujące się wolnością słowa ostrzegają, że realizowanie takich poleceń może ograniczać widoczność osób i organizacji dokumentujących naruszenia praw człowieka.
Blokady utrudniają aktywistom przekazywanie informacji, mobilizowanie społecznego poparcia i nagłaśnianie przypadków dyskryminacji. Dlatego przywrócenie kont na Instagramie jest traktowane jako częściowy sukces, a nie rozwiązanie problemu.
Według danych All Out w tureckich więzieniach przebywa 24 obrońców praw osób LGBTQ+. Organizacja wskazuje również na doniesienia o policyjnych nalotach, zatrzymaniach i ograniczaniu swobody wypowiedzi w internecie.
Sytuacja społeczności LGBTQ+ w Turcji pozostaje przedmiotem krytyki międzynarodowych organizacji praw człowieka. W centrum obaw znajdują się ograniczenia wolności słowa, zgromadzeń i zrzeszania się, a także działania wymierzone w osoby i organizacje wspierające osoby queer.
Przypadek blokad na Instagramie pokazuje, jak decyzje platform cyfrowych mogą wpływać na możliwość prowadzenia działalności społecznej. Dostęp do kont umożliwia organizacjom informowanie o represjach i utrzymywanie kontaktu z odbiorcami, także poza granicami kraju.
All Out zapowiada dalsze działania na rzecz uwolnienia uwięzionych obrońców praw osób LGBTQ+ oraz ochrony ich podstawowych wolności. Organizacja podkreśla, że przywrócenie widoczności w mediach społecznościowych jest istotne, ale nie zastępuje konieczności zapewnienia aktywistom bezpieczeństwa i poszanowania ich praw.
Dodatkowo Tureckie władze przejęły pod państwowy zarząd opozycyjną stację telewizyjną Halk TV, przerywając jej nadawanie podczas policyjnej akcji w Stambule, co wywołało krytykę ze strony opozycji, dziennikarzy i prawników, którzy wskazują na zagrożenie dla wolności prasy, podczas gdy prokuratura prowadzi śledztwo przeciwko właścicielowi stacji Caferowi Mahiroğlu w sprawie podejrzeń o korupcję, manipulowanie przetargami i pranie pieniędzy, którym ten zaprzecza.



Komentarze