top of page

Ice-T wyjaśnia zmianę słów „Cop Killer” na „ICE Killer”: „To był odruch. Po prostu protestuję”

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 29 sty
  • 2 minut(y) czytania

Ice-T odniósł się do głośnej zmiany tekstu swojego kultowego utworu „Cop Killer” z 1992 roku, kiedy podczas jednego z koncertów zaśpiewał „ICE Killer”. W rozmowie z audycją The Breakfast Club, cytowanej przez Entertainment Weekly, raper podkreślił, że decyzja nie była zaplanowana ani wyreżyserowana jako polityczny manifest.


Jak wyjaśnił, do zmiany doszło spontanicznie podczas występu w Los Angeles w lipcu, gdy w mieście trwały intensywne działania ICE (U.S. Immigration and Customs Enforcement).„Myślę o sprawach politycznych, ale to nie było coś zaplanowanego. Byłem w Los Angeles, ICE było bardzo aktywne, trwały naloty, a ja stałem przed publicznością z L.A. i to po prostu ze mnie wyszło. Nie wiedziałem, że tak zrobię” – powiedział Ice-T.


Artysta dodał, że w tamtym momencie „mózg sam podsunął” mu nową wersję refrenu.„Po prostu pomyślałem: zrób ‘ICE Killer’. I to zadziałało” – stwierdził.


Protest, nie wezwanie do przemocy


Ice-T zaznaczył, że niezależnie od tego, czy śpiewa „Cop Killer”, czy „ICE Killer”, przekaz utworu pozostaje ten sam.„Ja po prostu protestuję” – podkreślił, wyjaśniając, że piosenka od zawsze była formą sprzeciwu wobec nadużyć władzy, a nie zachętą do przemocy.


Wypowiedź rapera pojawiła się w momencie szczególnie napiętej atmosfery wokół ICE w Stanach Zjednoczonych. Po śmierci dwóch amerykańskich obywateli – Renee Good i Alexa Prettiego – zastrzelonych przez agentów federalnych w Minnesocie, napięcia społeczne i protesty osiągnęły rekordowy poziom.


Ice-T nie ukrywał obaw o dalszy rozwój sytuacji.„Zmierzamy w bardzo brzydki teren” – powiedział. – „A czarni ludzie tak naprawdę nie mają z tym nic wspólnego. To jest złe. Myślę, że w momencie, gdy ktoś zastrzeli agenta ICE, wszystko wymknie się spod kontroli”.


Kto powinien zabierać głos?


Raper odniósł się również do roli artystów i celebrytów w komentowaniu spraw społecznych i politycznych. Jego zdaniem głos powinni zabierać przede wszystkim ci, którzy realnie doświadczają danych problemów na co dzień.


„Jeśli to naprawdę ciebie dotyczy – mów. Jeśli nie, nie rób tego dla publicity ani dla hajpu” – stwierdził. – „Nie pozwól, żeby publicysta mówił ci: ‘wypowiedz się na ten temat’. Jeśli nie jesteś wystarczająco przygotowany, szybko zostaniesz zdemaskowany”.


Słowa Ice-T ponownie rozpaliły debatę o granicy między artystycznym protestem a odpowiedzialnością twórców w czasach skrajnych napięć społecznych. Sam artysta pozostaje jednak konsekwentny: muzyka ma być głosem sprzeciwu wobec niesprawiedliwości – nawet jeśli rodzi kontrowersje.


źródło Variety

Komentarze


bottom of page