top of page

Hudson Williams, kanadyjski premier i moment, który podbił internet

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 5 lut
  • 2 minut(y) czytania

Jeszcze niedawno Hudson Williams siedział w pierwszym rzędzie na pokazie Giorgio Armaniego podczas Milan Fashion Week. Chwilę później pozował na okładce magazynu w koronkowym, czerwonym tangu. Teraz z kolei znalazł się w centrum uwagi z zupełnie innego powodu – bo flirtował na czerwonym dywanie z premierem Kanady. Internet, jak łatwo się domyślić, oszalał.


Williams, który wciela się w rolę skrywającego swoją orientację hokeisty Shane’a Hollandera w serialu Heated Rivalry, stał się viralem po tym, jak pojawił się na konferencji Prime Time organizowanej przez Canadian Media Producers Association (CMPA) w Ottawie. To tam, na czerwonym dywanie, spotkał się z premierem Markiem Carneyem – a ich krótka, żartobliwa interakcja skradła całe show.


Heated Rivalry od pierwszego odcinka przyciąga ogromną uwagę widzów. Fani – ale też celebryci – nie kryją zachwytu nad chemią między Williamsem a Connorem Storrie, którzy tworzą ekranową parę w popularnym romansie o gejowskich hokeistach. Teraz do grona fanów dołączyli nawet politycy najwyższego szczebla.


Podczas przejścia po czerwonym dywanie Williams wręczył Carneyowi polarową kurtkę ozdobioną klonowymi liśćmi – dokładnie taką, jaką nosił jego bohater w serialu. Chwilę później kamery uchwyciły, jak premier rzuca do aktora: „Do the leg thing”. Williams bez wahania objął Carneya w pasie, uniósł nogę, a premier chwycił go za udo, pozując razem do zdjęć. Scena była krótka, lekka i ewidentnie pełna dystansu – ale wystarczyła, by rozpalić media społecznościowe.


Carney nie poprzestał jednak na żartach. Publicznie pogratulował twórcom serialu, Jacobowi Tierneyowi i Brendanowi Brady’emu, decyzji o odrzuceniu finansowania ze strony amerykańskich producentów, którzy chcieli „złagodzić” sceny seksu między mężczyznami.


– Jaki to miałoby sens? – zapytał premier, wywołując śmiech na sali. – Jacob zrobił właściwą rzecz. Zrobił mądrą rzecz. Wrócił do Kanady. Do kraju, który celebruje to, co nas różni.


Carney nazwał też Hudsona Williamsa swoim „nowym najlepszym przyjacielem” i podkreślił znaczenie queerowej reprezentacji w mediach. – To historia o dwóch młodych mężczyznach, którzy boją się być w pełni sobą – mówił. – A żyjemy w coraz bardziej niebezpiecznym, podzielonym i nietolerancyjnym świecie, w którym ciężko wywalczone prawa społeczności 2SLGBTQI+ są zagrożone.


Mimo tych mocnych słów to właśnie flirtujący moment z premierem najbardziej rozgrzał internet. Klipy i zdjęcia z czerwonego dywanu błyskawicznie obiegły media społecznościowe, a zachwyty nad Williamsem – i jego pewnością siebie – tylko się nasiliły.


Jedno jest pewne: Hudson Williams nie tylko gra ikonę queerowej popkultury. On właśnie nią został.



Komentarze


bottom of page