top of page

Holenderski nadawca wycofuje się z Eurowizji 2027. Powodem wojna w Gazie

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 27 sie
  • 1 minut(y) czytania

Holenderski nadawca publiczny Avrotros nie weźmie udziału w Konkursie Piosenki Eurowizji 2027. Stacja uzasadniła decyzję brakiem jasności ze strony Europejskiej Unii Nadawców (EBU) w sprawie zasad udziału państw zaangażowanych w konflikty zbrojne. Jednocześnie podkreśliła, że skala cierpienia humanitarnego w Gazie oraz ograniczenia wolności prasy pogłębiają podziały wokół konkursu.


Dyrektor generalny Avrotros Taco Zimmerman ocenił, że Eurowizja, która miała pierwotnie łączyć ludzi i państwa, stała się „platformą podziałów”. Jego zdaniem konflikty międzynarodowe coraz silniej wpływają na konkurs, podważając jego neutralny charakter.


Decyzja holenderskiego nadawcy jest związana również ze zmianą regulaminu EBU.


Organizacja zdecydowała wcześniej w sierpniu, że państwo zaangażowane w konflikt zbrojny nie będzie mogło organizować konkursu w kolejnym roku, nawet jeśli jego reprezentant wygra. Avrotros uznał jednak, że zmiana ta nie daje wystarczającej gwarancji przywrócenia niezależnego i neutralnego charakteru Eurowizji.


EBU wyraziła ubolewanie z powodu decyzji Avrotros, ale zaznaczyła, że ją szanuje. Martin Green, dyrektor konkursu, zapowiedział dalsze rozmowy z NPO, organizacją zrzeszającą holenderskich nadawców publicznych, w sprawie możliwości udziału innego nadawcy.


Wycofanie Avrotros nie oznacza więc jeszcze definitywnego braku Holandii na Eurowizji 2027. Ostateczna decyzja dotycząca holenderskiego uczestnictwa nie została jeszcze podjęta.


Konkurs Eurowizji 2027 ma odbyć się w Burgas w Bułgarii. Wielki finał zaplanowano na 15 maja. Holandia, podobnie jak Avrotros, nie uczestniczyła w tegorocznym konkursie, który zbojkotowały również Hiszpania, Irlandia, Islandia i Słowenia. Mimo bojkotu konkurs był w 2026 roku transmitowany w Holandii przez NPO/NOS.

Komentarze


bottom of page