„Heated Rivalry” – queerowy fenomen, który wymknął się polityce i cenzurze
- Newsroom Darius
- 1 dzień temu
- 2 minut(y) czytania

Serial Heated Rivalry, z Hudsonem Williamsem (Shane Hollander) i Connorem Storrie’em (Ilya Rozanov) w rolach głównych, stał się jednym z największych queerowych fenomenów ostatnich lat. Produkcja stworzona przez Jacoba Tierneya na podstawie bestsellerowej serii Game Changers autorstwa Rachel Reid opowiada historię miłości dwóch ukrywających swoją orientację hokeistów, których relacja ewoluuje od rywalizacji do intymnego związku.
W czasie, gdy mainstreamowe media masowo rezygnują z treści LGBTQ+, Heated Rivalry nie tylko przetrwało, ale wręcz rozkwitło. Serial wyniósł swoich aktorów do rangi międzynarodowych gwiazd, doprowadził do wyprzedania fizycznych wydań powieści Reid i ugruntował pozycję Tierneya jako jednego z najważniejszych showrunnerów telewizji.
Drugi sezon jest już w produkcji i planowany jest na początek 2027 roku, a jeszcze w tym roku ukaże się trzecia i finałowa powieść skupiona na historii Shane’a i Ilyi. Dla wielu fanów skala sukcesu serialu wydaje się wręcz nierealna, zwłaszcza w kontekście nasilającej się cenzury i politycznego nacisku na queerowe treści.
Sukces Heated Rivalry zaskoczył branżę. Adaptacje książek często zawodzą, a queerowe historie rzadko osiągają globalny status „must-see TV”. Choć erotyka i odważne sceny intymne niewątpliwie przyciągnęły uwagę, nie tłumaczą one w pełni fenomenu serialu. W przeciwieństwie do takich produkcji jak Heartstopper, Looking czy Fellow Travelers, kanadyjski serial Crave trafił do znacznie szerszej publiczności.
Kluczowe okazały się emocjonalna autentyczność, chemia między aktorami oraz osadzenie historii w świecie sportu, który wciąż pozostaje przestrzenią silnie zdominowaną przez heteronormatywność.
Istotnym czynnikiem sukcesu była również niezależność od amerykańskiego systemu politycznego. Serial został w całości wyprodukowany i sfinansowany w Kanadzie, co oznacza, że nie podlega bezpośrednim naciskom konserwatywnych polityków USA. Nawet gdyby HBO Max zrezygnowało z praw streamingowych, produkcja mogłaby bez przeszkód kontynuować emisję.
W kontraście do przypadków takich jak serial Boots, krytykowany przez Pentagon jako „woke garbage”, Heated Rivalry funkcjonuje poza zasięgiem amerykańskich wojen kulturowych.
Raport GLAAD Where We Are on TV 2024–2025 pokazuje, że niemal połowa queerowych postaci w telewizji pojawia się w serialach, które nie doczekają się kolejnych sezonów. Choć kilka tytułów – jak Hacks, Euphoria czy Interview With the Vampire – wraca na ekrany, wiele z nich zbliża się do finału lub balansuje na granicy opłacalności.
Na tym tle Heated Rivalry jest wyjątkiem, ale niekoniecznie wzorem do skopiowania. Jego sukces raczej nie przełoży się automatycznie na boom odważnych, intersekcjonalnych historii LGBTQ+. Bardziej prawdopodobne jest, że przemysł wybierze bezpieczniejsze, heteronormatywne narracje.
Heated Rivalry pozostaje mapą i celem, ale nie instrukcją obsługi dla Hollywood. Serial daje radość fanom, oferuje rzadką reprezentację queerowych sportowców i przypomina, że nawet w niesprzyjającym klimacie politycznym przełomowe historie wciąż mogą się przebić.
Na razie pozostaje jedno: wdzięczność za to, że Heated Rivalry w ogóle istnieje – i nadzieja, że nie będzie wyjątkiem na zawsze.
źródło Out Magazine






Komentarze