Haakon VIII nowym królem Norwegii. Koniec ponad 35-letniego panowania Haralda V
- Newsroom Darius
- 3 dni temu
- 3 minut(y) czytania
Król Norwegii Harald V zmarł w piątek 28 sierpnia o godz. 6.35 w Szpitalu Uniwersyteckim w Oslo. Miał 89 lat. Zgodnie z norweskimi zasadami sukcesji jego syn, dotychczasowy książę koronny Haakon, automatycznie objął tron jako Haakon VIII.
Nowy monarcha ma 53 lata. Jego żona Mette-Marit została królową, natomiast ich 22-letnia córka, księżniczka Ingrid Alexandra, została następczynią tronu.
Haakon był przygotowywany do roli monarchy przez większość życia. Następcą tronu został w 1991 roku, po śmierci Olafa V i objęciu tronu przez swojego ojca. W ostatnich latach wielokrotnie przejmował obowiązki głowy państwa jako regent, gdy Harald V chorował lub przebywał poza krajem.
Nowy król urodził się 20 lipca 1973 roku. Otrzymał imię po swoim pradziadku, Haakonie VII, który był pierwszym monarchą niepodległej Norwegii po rozwiązaniu unii ze Szwecją w 1905 roku.
Harald V zmarł w Rikshospitalet w Oslo, gdzie od 17 sierpnia przebywał w związku z leczeniem niedokrwistości hemolitycznej. Dzień przed śmiercią pałac królewski poinformował o pogorszeniu jego stanu zdrowia.
„Król Harald zmarł spokojnie w Szpitalu Uniwersyteckim w Oslo w piątek 28 sierpnia o godzinie 06.35” – przekazał norweski dwór.
Monarcha panował od 1991 roku, czyli ponad 35 lat. W styczniu tego roku obchodził 35. rocznicę objęcia tronu.
Harald V był najstarszym urzędującym monarchą w Europie. W ostatnich latach zmagał się z licznymi problemami zdrowotnymi. W 2003 roku zdiagnozowano u niego raka pęcherza moczowego, w 2005 roku przeszedł operację zastawki serca, a w 2024 roku wszczepiono mu rozrusznik serca.
W ostatnich dniach życia u króla wykryto również bakterie we krwi. Lekarze rozpoczęli leczenie antybiotykami, jednak jego stan ostatecznie się pogorszył.
Król, który mówił o osobach LGBT
Harald V zapisał się w pamięci Norwegów nie tylko jako długoletni monarcha, lecz także jako jeden z najbardziej otwartych przedstawicieli europejskich rodzin królewskich.
Szczególne znaczenie miało jego przemówienie z 2016 roku, w którym mówił o różnorodności norweskiego społeczeństwa. Wymienił wówczas m.in. osoby homoseksualne i imigrantów, podkreślając, że wszyscy są częścią Norwegii.
„Norwegowie to dziewczyny, które kochają dziewczyny, chłopcy, którzy kochają chłopców, oraz dziewczyny i chłopcy, którzy kochają się nawzajem” – powiedział Harald V.
Wypowiedź monarchy została szeroko odebrana jako wyraźny gest poparcia dla społeczności LGBT i stała się jednym z najbardziej pamiętnych fragmentów jego panowania.
Norweska rodzina królewska od lat wyróżnia się na tle europejskich dworów. Sam Harald V w młodości sprzeciwił się tradycyjnym oczekiwaniom dotyczącym małżeństwa. W 1968 roku poślubił Sonję Haraldsen, kobietę spoza arystokracji. Para przez lata musiała mierzyć się ze sprzeciwem króla Olafa V.
Podobnie kontrowersyjna z perspektywy dawnych zasad dworskich była historia Haakona. Następca tronu poślubił Mette-Marit Tjessem Høiby, która przed ślubem była samotną matką.
Dziś ich syn, książę Sverre Magnus, oraz córka Ingrid Alexandra należą do najważniejszych przedstawicieli norweskiej rodziny królewskiej. To właśnie Ingrid Alexandra, jako najstarsze dziecko Haakona i Mette-Marit, jest obecnie pierwsza w kolejce do norweskiego tronu.
Norweski dwór przez lata budował wizerunek rodziny bardziej przystępnej i mniej przywiązanej do sztywnych królewskich konwenansów. Otwartość Haralda V wobec osób LGBT była jednym z najbardziej wyrazistych przykładów tej zmiany.
Objęcie tronu przez Haakona VIII oznacza początek nowego rozdziału dla norweskiej monarchii. Nowy król nie musi być koronowany – zgodnie z norweską tradycją i konstytucją sukcesja następuje automatycznie w chwili śmierci poprzedniego monarchy.
Przed parlamentem Haakon złoży jednak konstytucyjną przysięgę, zobowiązując się do sprawowania władzy zgodnie z norweską konstytucją i prawem.
Harald V pozostawił po sobie wizerunek monarchy nowoczesnego, otwartego i bliskiego społeczeństwu. Teraz jego syn będzie musiał zdecydować, jaką własną wizję monarchii przedstawi Norwegom.
Jedno pozostaje niezmienne: Norwegia ma nowego króla, a epoka Haralda V dobiegła końca.


Komentarze