top of page

Francja wzywa Elona Muska i Lindę Yaccarino na przesłuchanie w sprawie X i Grok AI

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 16 godzin temu
  • 2 minut(y) czytania

Paryskie biura platformy X, należącej do Elona Muska, zostały we wtorek rano przeszukane w ramach śledztwa wszczętego w zeszłym roku przez wydział cyberprzestępczości paryskiej prokuratury.


Jak poinformowała prokurator Laure Beccuau, Elon Musk i prezes X, Linda Yaccarino, zostali wezwani do stawienia się w sądzie 20 kwietnia. Pracownicy platformy X mają natomiast zostać przesłuchani jako świadkowie w kolejnych dniach kwietnia.


Śledztwo rozpoczęło się po raportach złożonych w styczniu, w tym przez francuskiego polityka Erica Bothorela, który wyraził „głębokie zaniepokojenie” zmianami w algorytmach X oraz rzekomą ingerencją w zarządzanie platformą po przejęciu jej przez Muska. Drugi raport, ujawniony przez Le Canard enchaîné, pochodził od dyrektora ds. cyberbezpieczeństwa, który wskazywał na nadreprezentację treści politycznych o charakterze nienawistnym, rasistowskim, anty-LGBT+ i homofobicznym od czasu przejęcia platformy przez Muska, sugerując, że ma to na celu „zniekształcanie debaty demokratycznej we Francji”.


W lipcu ubiegłego roku francuska prokuratura poinformowała, że sprawdza, czy X mogło być zaangażowane w „modyfikowanie działania automatycznych systemów przetwarzania danych” oraz „oszukańcze pozyskiwanie danych z tych systemów w ramach zorganizowanej grupy przestępczej”. Za te przewinienia grozi kara do 10 lat więzienia.


W najnowszym komunikacie prokuratury śledztwo zostało rozszerzone o potencjalną rolę X w:

  • rozpowszechnianiu treści zaprzeczających Holocaustowi,

  • tworzeniu i dystrybucji seksualnych deepfake’ów,

  • posiadaniu i udostępnianiu materiałów z pornografią dziecięcą w ramach zorganizowanej grupy,

  • naruszaniu praw wizerunkowych oraz zaprzeczaniu zbrodniom przeciwko ludzkości.


Elon Musk w lipcu skrytykował śledztwo w długim wpisie, twierdząc, że jest ono „motywowane politycznie” i zapowiadając brak współpracy z władzami w celu obrony przed „cenzurą polityczną”. Platforma X argumentowała, że ma „prawo prawne” do odmowy udostępnienia francuskim władzom algorytmu rekomendacji oraz danych w czasie rzeczywistym o wszystkich postach użytkowników.


Tymczasem w Wielkiej Brytanii Ofcom rozpoczął własne śledztwo dotyczące przetwarzania danych przez X w związku z AI Grok, który generował seksualne deepfake’i. Komisja Europejska również bada platformę pod kątem przestrzegania praw użytkowników i przepisów unijnych, w tym Dyrektywy o Usługach Cyfrowych (DSA).


Henna Virkkunen, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej ds. suwerenności technologicznej, bezpieczeństwa i demokracji, podkreśliła:

„Seksualne deepfake’i kobiet i dzieci to przemoc i nieakceptowalna forma degradacji. To śledztwo pozwoli ustalić, czy X wypełniała swoje obowiązki prawne, czy prawa obywateli Europy były traktowane jako „koszt uboczny” działania platformy.”

W razie stwierdzenia naruszeń prawa Elon Musk może zostać ukarany grzywną do 10% globalnych przychodów X lub równowartością 18 mln funtów, w zależności od tego, która kwota będzie wyższa.


źródło Variety


Komentarze


bottom of page