top of page

Erika Hilton przechodzi do historii Brazylii. Transpłciowa kobieta zdobyła najwięcej głosów w historii, a „Gej prawicy” poniósł porażkę

Zdjęcie autora: Newsroom Darius
Newsroom Darius
3 godziny temu
2 minut(y) czytania

Dwa zupełnie różne wyniki wyborów w Brazylii


João Pedro Sastre, brazylijski kandydat do Izby Deputowanych z ramienia MDB, znany w mediach społecznościowych jako „Gay de Direita” („Gej prawicy”), zdobył zaledwie 294 głosy i nie uzyskał mandatu.


Po ogłoszeniu wyników zapowiedział wycofanie się z polityki oraz czasową przerwę od mediów społecznościowych.


„Dla wszystkich tych, którzy kibicowali mojej porażce i mówili, że prawica nie wspiera osób LGBT, że prawica nie głosuje na osoby LGBT i że prawica nie wybiera przedstawicieli tej grupy – macie rację” – powiedział w opublikowanym w internecie nagraniu.


W tym samym czasie inny wynik osiągnęła Erika Hilton – transpłciowa deputowana brazylijskiej partii PSOL.


Hilton zdobyła aż 1 596 472 głosy, ustanawiając rekord liczby głosów zdobytych przez kobietę w historii wyborów do brazylijskiej Izby Deputowanych. Poprzedni rekord należał do Joice Hasselmann, która w 2018 roku otrzymała 1 078 666 głosów.


33-letnia Hilton została ponownie wybrana w São Paulo. Jej tegoroczny rezultat jest również ponad sześciokrotnie wyższy niż wynik z 2022 roku, kiedy po raz pierwszy zdobyła mandat – wtedy zagłosowało na nią 256 903 wyborców.


W São Paulo więcej głosów od Hilton otrzymał jedynie Lucas Pavanato.


Hilton jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych transpłciowych polityczek w Brazylii. W Kongresie zajmuje się m.in. prawami kobiet, osób LGBTQ+ oraz kwestiami związanymi z warunkami pracy.


294 głosy i ponad 1,59 miliona głosów.


Dwa skrajnie różne wyniki kandydatów LGBT w tych samych wyborach pokazują, jak bardzo różne mogą być polityczne doświadczenia osób LGBT w Brazylii — także w zależności od ich partii, programu i politycznego zaplecza.


Prawicowy senator Flavio Bolsonaro zwyciężył w pierwszej turze wyborów prezydenckich w Brazylii i w drugiej turze zmierzy się z urzędującym prezydentem Luizem Inacio Lulą da Silvą.


Preferencje wyborcze w Brazylii różniły się wyraźnie w zależności od deklarowanej religii lub światopoglądu. Z przedstawionych danych wynika, że Luiz Inácio Lula da Silva miał przewagę wśród katolików, ateistów, agnostyków i muzułmanów, podczas gdy Jair Bolsonaro uzyskał wyższe poparcie wśród ewangelików i Świadków Jehowy oraz wyborców żydowskich.


Wśród katolików Lula uzyskał 47,51 proc. poparcia, a Bolsonaro 42,23 proc.


W grupie ewangelików i Świadków Jehowy sytuacja była odwrotna: Bolsonaro otrzymał 60,19 proc., a Lula 35,21 proc.


Wśród Żydów Bolsonaro uzyskał 53,12 proc. poparcia, wobec 43,34 proc. dla Luli.


Lula miał natomiast przewagę wśród osób niereligijnych. Wśród ateistów poparcie dla niego wyniosło 46,21 proc., a dla Bolsonaro 43,35 proc. W grupie agnostyków było to odpowiednio 45,21 proc. i 39,21 proc.


Także wśród muzułmanów Lula uzyskał wyższy wynik – 43,91 proc. wobec 38,27 proc. dla Bolsonaro.



Komentarze


bottom of page