Ekstradycja Ziobry z USA może potrwać latami. Sprawa grozi napięciem na linii Warszawa–Waszyngton
- Newsroom Darius
- 12 maj
- 2 minut(y) czytania
Procedura sprowadzenia Zbigniew Ziobro ze Stanów Zjednoczonych do Polski może rozpocząć się dopiero jesienią 2026 roku i potencjalnie potrwać nawet kilka lat. Ucieczka byłego ministra sprawiedliwości do USA staje się jednocześnie problemem nie tylko prawnym, ale także politycznym i międzynarodowym, mogąc wpłynąć na relacje rządu Donald Tusk z administracją Donald Trump.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział przygotowanie wniosku ekstradycyjnego wobec Ziobry, który uciekł z Węgry do Stany Zjednoczone po zmianie władzy w Budapeszcie. Nowy premier Węgier Péter Magyar miał deklarować gotowość do współpracy z polskimi władzami i możliwość wydania byłego ministra Polsce.
Problem polega jednak na tym, że polski sąd nadal nie wydał prawomocnej zgody na tymczasowe aresztowanie Ziobry. Bez tego nie można skutecznie uruchomić procedury ekstradycyjnej wobec USA. Ostateczna decyzja sądu spodziewana jest najwcześniej we wrześniu 2026 roku.
Sprawa dotyczy śledztwa prowadzonego przez Prokuratura Krajowa w związku z aferą Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zamierza postawić Ziobrze zarzuty dotyczące nieprawidłowości finansowych i nadużyć władzy. Sam polityk oraz jego obrońcy utrzymują jednak, że śledztwo ma charakter polityczny.
To właśnie argument o „politycznym prześladowaniu” może odegrać kluczową rolę przed amerykańskim sądem federalnym, który będzie oceniał dopuszczalność ekstradycji. Sąd sprawdzi m.in., czy Ziobro miałby zapewniony uczciwy proces w Polsce oraz czy postępowanie nie jest motywowane politycznie. Ostateczna decyzja i tak należałaby do amerykańskiego Departamentu Stanu kierowanego przez Marco Rubio.
Procedura ekstradycyjna między Polską a USA jest skomplikowana i wymaga przedstawienia szczegółowej dokumentacji, w tym opisów czynów, dowodów, tłumaczeń oraz potwierdzenia, że zarzucane działania stanowią przestępstwo także według prawa amerykańskiego. Polska może również wystąpić o tymczasowe zatrzymanie Ziobry, jednak powodzenie takiego wniosku pozostaje niepewne.
Były minister nie jest obecnie objęty Europejskim Nakazem Aresztowania ani tzw. czerwoną notą Interpolu, ponieważ decyzja o jego aresztowaniu nie jest prawomocna. Dodatkowym problemem jest wcześniejsze przyznanie mu azylu politycznego przez rząd Viktor Orbán.
Podobną ochronę otrzymał wcześniej były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski.
Według medialnych doniesień Ziobro miał uzyskać amerykańską wizę dziennikarską i rozpocząć współpracę z Telewizja Republika jako komentator polityczny. Pojawiają się również spekulacje, że zgodę na jego wjazd do USA zaakceptowało bezpośrednio otoczenie Donalda Trumpa, które po utracie wpływów Viktora Orbána w Unii Europejskiej ma coraz mocniej wspierać środowisko Prawo i Sprawiedliwość.
Analitycy wskazują, że sprawa może mieć znaczenie dla wyborów parlamentarnych w Polsce w 2027 roku. Obóz rządzący obawia się możliwego politycznego wsparcia środowisk związanych z ruchem MAGA dla PiS i prawicowych ugrupowań w Europie Środkowej.
Jednocześnie rząd Tuska znajduje się w trudnym położeniu. Z jednej strony chce doprowadzić do rozliczenia polityków poprzedniej władzy, z drugiej musi utrzymywać strategiczne relacje z USA w czasie wojny w Ukrainie oraz realizacji wielomiliardowych kontraktów wojskowych i energetycznych, obejmujących m.in. zakup systemów Patriot, wyrzutni HIMARS, śmigłowców Apache czy budowę elektrowni atomowej.
Eksperci nie wykluczają, że sprawa Ziobry może zostać przeciągnięta aż do polskich wyborów w 2027 roku. Jeśli doszłoby do zmiany władzy, były minister mógłby wrócić do kraju bez ryzyka odpowiedzialności karnej. Z kolei dla obecnego rządu pozostawanie Ziobry za granicą może być politycznie wygodniejsze niż ryzyko uczynienia z niego symbolu „represji politycznych” po ewentualnym aresztowaniu w Polsce.
źródło Oko Press



Komentarze