top of page

Bycie LGBTQIA+ w Uzbekistanie, gdzie homoseksualizm jest przestępstwem

Zdjęcie autora: Newsroom Darius
Newsroom Darius
1 godzinę temu
3 minut(y) czytania

Młode osoby LGBTQ+ z Uzbekistanu opowiedziały rosyjskiemu portalowi Parni+ o dorastaniu, coming oucie, przemocy i presji społecznej w kraju, w którym dobrowolne kontakty seksualne między mężczyznami pozostają przestępstwem. W swoich relacjach mówią także o znaczeniu przyjaźni, społeczności internetowych i organizacji queer, które pomagają im radzić sobie z dyskryminacją.


Uzbekistan, zamieszkany przez około 37 mln osób, jest jednym z dwóch państw byłego ZSRR, w których dobrowolne stosunki seksualne między mężczyznami nadal są kryminalizowane. Zgodnie z art. 120 kodeksu karnego grozi za nie kara do trzech lat więzienia. Przepis jest również wykorzystywany przez służby do wywierania presji na gejów, biseksualnych mężczyzn i osoby transpłciowe.


Parni+, rosyjskojęzyczny portal LGBTQ+, którego dziennikarze opuścili Rosję w związku z represjami władz, zebrał relacje osób queer z różnych części Uzbekistanu. Na potrzeby publikacji zmieniono imiona oraz niektóre szczegóły biograficzne, aby utrudnić identyfikację rozmówców.


Diyor z Buchary powiedział, że od dzieciństwa wiedział, że jest gejem, ale przez lata nie miał dostępu do informacji pozwalających mu zrozumieć własną orientację.


Jak relacjonował, w domu często słyszał uwagi dotyczące jego zachowania, a w szkole średniej po raz pierwszy powiedział przyjaciołom o swojej orientacji. Początkowo spotkał się z akceptacją, jednak pod koniec nauki zaczął doświadczać systematycznego nękania ze strony kolegów.


Sytuacja poprawiła się dopiero po interwencji nauczycielki i kontaktach z rodzicami jednego z uczniów. Diyor opowiedział również o trudnym doświadczeniu związanym z ujawnieniem orientacji matce oraz o pomocy psychologicznej, jaką otrzymał od organizacji Sphere Foundation.


„Nie żyłbym dzisiaj, gdyby nie moi przyjaciele, zarówno prawdziwi, jak i internetowi” – powiedział. Młody mężczyzna zaapelował do innych osób queer, by otaczały się ludźmi, którym mogą ufać, oraz pamiętały, że coming out nie jest obowiązkowy i że można zwrócić się o pomoc do organizacji LGBTQ+.


Ziyoda z Taszkentu przez długi czas nie uważała się za część społeczności LGBTQ+. Zmieniło się to, gdy zakochała się w przyjaciółce. Ich relację odkryła matka Ziyody, która zareagowała płaczem, obelgami i odrzuceniem.


Jak opowiadała, doświadczenie to doprowadziło ją do poważnego kryzysu emocjonalnego. Pomogły jej dopiero internet oraz historie innych osób LGBTQ+.


„Zrozumiałam, że problem nie tkwi we mnie, ale w reakcjach otaczających mnie ludzi” – relacjonowała. Przyznała, że doświadczenie pozostawiło trwały ślad na jej samopoczuciu, ale ostatecznie nie zrezygnowała z akceptowania własnej tożsamości.


19-letni Aziz z Samarkandy powiedział z kolei, że odkrył swoją biseksualność w wieku 15 lat. W rozmowie z Parni+ opisał moment, gdy po raz pierwszy otwarcie powiedział znajomym o swojej orientacji. Podkreślił, że z czasem przestał ukrywać swoją tożsamość, ponieważ zrozumiał, że istnieją ludzie, którzy zaakceptują go takim, jaki jest.


Mirjakhon z Nawoi ocenia sytuację osób queer w Uzbekistanie na sześć punktów w dziesięciostopniowej skali. Jak powiedział, osoby LGBTQ+ często spotykają się z krzykami i niechęcią, choć – jego zdaniem – częściej wynika to z braku świadomości niż bezpośredniej agresji.


35-letni Asad z Taszkentu, który określa się jako gej, powiedział natomiast, że rozważa emigrację. „Kraj docelowy jest mniej ważny niż możliwość życia w miejscu, gdzie panuje wolność i sprawiedliwość” – przekazał.


Asad poznał obecnego partnera przez internet. Jego rodzina nie wie o jego orientacji, choć – jak podkreślił – rodzice nie wywierali na niego silnej presji, aby się ożenił. Za szczególnie trudne uważa sytuacje, w których geje zawierają małżeństwa z kobietami, ukrywając swoją orientację i prowadząc podwójne życie.


Relacje publikowane przez Parni+ wpisują się w szerszy obraz sytuacji osób LGBTQ+ w Uzbekistanie. Human Rights Watch podała, że w 2025 roku władze prowadziły postępowania przeciwko co najmniej 16 osobom na podstawie art. 120. Organizacja udokumentowała także liczne przypadki szantażu, wymuszeń, gróźb oraz odmowy pomocy ze strony funkcjonariuszy ze względu na orientację seksualną.


Amnesty International w raporcie dotyczącym Uzbekistanu za 2025 rok oceniła, że osoby LGBTI nadal doświadczały systemowej dyskryminacji i naruszeń praw człowieka. Organizacja wskazywała m.in. na zastraszanie, przemoc fizyczną, zniesławianie w internecie i arbitralne zatrzymania. Władze nie zdecydowały się na dekryminalizację dobrowolnych stosunków seksualnych między mężczyznami.


Według Human Dignity Trust art. 120 przewiduje do trzech lat pozbawienia wolności za dobrowolny stosunek seksualny dwóch mężczyzn. Przepis formalnie dotyczy mężczyzn, ale organizacja zwraca uwagę, że w praktyce może być wykorzystywany również wobec osób transpłciowych.


W takich warunkach – wynika z relacji rozmówców Parni+ – dla części młodych osób LGBTQ+ szczególne znaczenie mają przyjaciele, kontakty internetowe i możliwość korzystania ze wsparcia organizacji queer. Dla niektórych pozostaje to również jednym z powodów, dla których rozważają opuszczenie kraju.

Komentarze


bottom of page