Burzliwa debata o związkach partnerskich i prawach osób LGBT. PSL rozważa zakaz adopcji przez pary jednopłciowe
- Newsroom Darius
- 28 maj
- 2 minut(y) czytania
Sejmowa debata nad projektem ustawy o statusie osoby najbliższej ponownie ujawniła głębokie podziały polityczne wokół praw osób LGBT w Polsce. W trakcie dyskusji padły również kontrowersyjne wypowiedzi części polityków prawicy, porównujących związki jednopłciowe do relacji ze zwierzętami.
Projekt ustawy procedowany w Sejmie zakłada możliwość zawarcia przez dwie pełnoletnie osoby — także tej samej płci — umowy o wspólnym pożyciu przed notariuszem. Dokument, rejestrowany następnie w Urzędzie Stanu Cywilnego, regulowałby m.in. kwestie majątkowe, alimentacyjne, prawa do informacji medycznej czy możliwość reprezentowania partnera w codziennych sprawach.
Jeszcze przed debatą szef gabinetu prezydenta Paweł Szefernaker oświadczył, że proponowane przepisy „de facto wprowadzają związki partnerskie” i nie uzyskają zgody prezydenta.
„Jeżeli nie będzie zmian w tej ustawie i nadal będzie filozofia myślenia o quasimałżeństwach, będziemy informować o kolejnych działaniach” — powiedział Szefernaker.
Jednocześnie zaznaczył, że prezydent „życzliwie patrzy” na rozwiązania dotyczące statusu osoby bliskiej, jeśli miałyby one pomagać obywatelom w codziennym funkcjonowaniu.
Do słów przedstawiciela prezydenta odniosła się wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat z Lewicy.
„Prawica od dawna prezentuje stanowisko przeciwne polskim rodzinom, dzieląc je na lepsze i gorsze” — oceniła polityczka podczas konferencji prasowej w Olsztynie.
Biejat podkreślała, że państwo powinno uregulować sytuację rodzin jednopłciowych, które już funkcjonują w Polsce i często wychowują dzieci.
„Jeżeli ktoś ma usta pełne frazesów o wspieraniu polskich rodzin, to nie może również o tych rodzinach zapominać” — mówiła.
W trakcie debaty głos zabrała także pełnomocniczka rządu ds. równości Katarzyna Kotula.
„W Polsce od lat istnieją związki, których państwo prawnie nie widzi, choć są w pełni realne” — stwierdziła. Jak dodała, wiele par jednopłciowych wspólnie zaciąga kredyty, prowadzi gospodarstwa domowe i opiekuje się sobą, mimo że państwo nie zapewnia im pełnej ochrony prawnej.
Kontrowersje wzbudziły wypowiedzi części polityków prawicy. Posłowie związani z Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna oraz PiS ponownie odwoływali się do porównań osób LGBT do zwierząt. Poseł Piotr Kaleta stwierdził między innymi, że „za chwilę ktoś będzie chciał legalizować małżeństwa z psem”.
Równolegle trwa dyskusja wokół adopcji dzieci przez pary jednopłciowe. Minister cyfryzacji Miłosz Motyka z PSL przyznał w rozmowie z Wirtualną Polską, że pomysł ustawowego zakazu takich adopcji „warto przedyskutować”. Wcześniej podobny projekt ustawy złożyła Konfederacja.
Głos w sprawie zabrał również delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. duszpasterstwa samorządowców bp Andrzej Jeż, który wyraził solidarność z urzędnikami sprzeciwiającymi się transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych w polskich urzędach.
Debata wokół projektu pokazuje, że temat praw osób LGBT pozostaje jednym z najbardziej spolaryzowanych zagadnień polskiej polityki, a ewentualne przyjęcie ustawy może napotkać silny opór zarówno ze strony prawicy, jak i Pałacu Prezydenckiego.





Komentarze