top of page

Brytyjski ojciec apeluje o reformę prawa dotyczącego surogacji: „System nie nadąża za rzeczywistością”

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 5 dni temu
  • 2 minut(y) czytania

Brytyjski dziennikarz i ojciec trójki dzieci urodzonych dzięki surogacji zaapelował o reformę przepisów dotyczących rodzicielstwa, argumentując, że obecne prawo nie odpowiada współczesnym modelom rodziny i naraża rodziców oraz dzieci na niepotrzebną niepewność prawną.


Sanjay Sood-Smith opisał sytuację, do której doszło po powrocie z Francji z kilkumiesięczną córką. Na dworcu Gare du Nord w Paryżu funkcjonariusz brytyjskiej straży granicznej zakwestionował możliwość wjazdu dziecka do Wielkiej Brytanii, ponieważ formalnie nie posiadało ono jeszcze brytyjskiego obywatelstwa ani wydanego przez sąd tzw. parental order, potwierdzającego prawa rodzicielskie. Sprawa została wyjaśniona dopiero po interwencji przełożonych.


Jak wskazuje Sanjay Sood-Smith, zgodnie z obowiązującym w Wielkiej Brytanii prawem matką dziecka urodzonego przez surogatkę pozostaje ona sama, a jeśli jest zamężna – także jej mąż uznawany jest za drugiego rodzica. Zamierzeni rodzice uzyskują pełnię praw dopiero po wydaniu przez sąd parental order, co może trwać wiele miesięcy.


Sanjay Sood-Smith podkreśla, że wraz z mężem zdecydowali się na surogację w Stanach Zjednoczonych właśnie dlatego, że tamtejsze przepisy od chwili narodzin uznawały ich za rodziców dzieci. Po powrocie do Wielkiej Brytanii znaleźli się jednak – jak opisuje – w prawnej próżni, mimo że to oni od początku sprawowali opiekę nad dziećmi.


Sanjay Sood-Smith zwraca również uwagę na obowiązkową ocenę przeprowadzaną przez pracowników służb społecznych w ramach procedury uzyskania parental order. Jego zdaniem rodzice korzystający z surogacji są poddawani kontroli, której nie przechodzą pary mające dzieci w sposób naturalny, o ile nie zachodzą przesłanki dotyczące bezpieczeństwa dziecka.


Przypomina, że propozycje reformy prawa dotyczącego surogacji zostały przedstawione, jednak w 2025 roku rząd odłożył ich procedowanie, tłumacząc decyzję brakiem czasu w harmonogramie prac parlamentu. W międzyczasie pod petycją wzywającą do zmian zebrano liczbę podpisów wystarczającą do rozpatrzenia jej przez parlament.


Sanjay Sood-Smith wyraża również obawy związane z – jego zdaniem – pogarszającą się sytuacją osób LGBTQ+ w Wielkiej Brytanii. Wskazuje na rosnącą liczbę wrogich komentarzy wobec rodzin jednopłciowych oraz decyzje części samorządów o usuwaniu tęczowych flag z budynków publicznych. Jak podkreśla, mimo że jego dzieci posiadają już brytyjskie paszporty i formalnie uznano go oraz jego męża za rodziców, nadal spotykają się z pytaniami urzędników, lekarzy czy nauczycieli, którzy zakładają, że każde dziecko musi mieć matkę i ojca.


Zdaniem Sanjay Sood-Smith obecne przepisy wymagają pilnej reformy, aby rodziny tworzone dzięki surogacji – niezależnie od orientacji seksualnej rodziców – były od początku traktowane przez państwo na równych zasadach z innymi rodzinami.


Komentarze


bottom of page