Atak na rezydencje Trumpa, był jego zwolennikiem i chrześcijaninem.
- Newsroom Darius
- 6 dni temu
- 1 minut(y) czytania
Austin Tucker Martin, mężczyzna, który zginął, próbując wtargnąć do Mar-a-Lago ze strzelbą i kanistrem z benzyną, był białym, chrześcijańskim zwolennikiem Donalda Trumpa.
Nie był osobą transpłciową, nie był demokratą, nie był imigrantem ani przedstawicielem mniejszości.
Austin otwarcie mówił o swojej wierze chrześcijańskiej i poglądach politycznych. Jak podano, regularnie wyrażał poparcie dla Trumpa, jeszcze pod koniec ubiegłego roku mówiąc współpracownikom, że uważa Trumpa za silnego przywódcę.
Osoby bliskie Martinowi opisują go jako człowieka o dobrych intencjach, lecz coraz bardziej sfrustrowanego, szczególnie sytuacją gospodarczą. Często narzekał, że młodzi ludzie potrzebują dwóch prac albo współlokatorów, aby móc pozwolić sobie na wyprowadzkę z domu.
Austin Tucker Martin wysłał 15 lutego 2026 roku do współpracownika SMS-a, do którego dotarł portal TMZ, o treści: „Nie wiem, czy czytałeś o aktach Epsteina, ale zło jest realne i niepodważalne”. Dodał: „Najlepsze, co możemy zrobić, to wykorzystać nasze niewielkie wpływy. Powiedz innym, co słyszysz o aktach Epsteina i co robi w tej sprawie rząd. Podnieś świadomość”.
Źródła, które współpracowały z nim w Pine Needles Lodge & Golf Club w Karolinie Północnej, powiedziały serwisowi TMZ, że po ostatnim ujawnieniu akt Epsteina zafascynował się on sprawą Epsteina i był głęboko zaniepokojony tym, co uważał za tuszowanie sprawy przez rząd. Często mówił o wpływowych ludziach, którzy „uchodzą z tego bezkarnie”.
Administracja Trumpa zaciera granice między Kościołem a państwem, uciekając się do „ideologicznie napędzanego, białego, prawicowego nacjonalizmu chrześcijańskiego”, jak twierdzi komentator polityczny Roland Martin. „Cały ten projekt Trumpa polega na tworzeniu warstw obywateli”, wyjaśnia autor Peter Beinart. MS NOW.


Komentarze