top of page

Amerykańscy kardynałowie krytykują politykę zagraniczną Donalda Trumpa. „Wojna nie może być narzędziem interesu narodowego”

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 12 godzin temu
  • 2 minut(y) czytania

Rzadko zdarza się, by najwyżsi rangą hierarchowie Kościoła katolickiego w Stanach Zjednoczonych tak jednoznacznie i publicznie zabrali głos w sprawie bieżącej polityki zagranicznej. Tym razem jednak trzech wpływowych amerykańskich kardynałów zdecydowało się na ostrą krytykę działań administracji prezydenta Donalda Trumpa, apelując o powrót do moralnego przywództwa, dialogu i poszanowania ludzkiej godności.


Jak poinformował dziennik „New York Times”, metropolita Chicago kardynał Blase Cupich, arcybiskup Waszyngtonu kard. Robert McElroy oraz arcybiskup Newark kard. Joseph Tobin skrytykowali kierunek amerykańskiej polityki zagranicznej, odnosząc się m.in. do sytuacji wokół Wenezueli, Ukrainy oraz Grenlandii.


Hierarchowie podkreślili, że swoje stanowisko formułują, inspirując się nauczaniem papieża Leona XIV, który wielokrotnie akcentował konieczność stawiania godności człowieka w centrum decyzji politycznych i międzynarodowych.


Kardynałowie ostrzegli, że wojna i presja militarna nie mogą być traktowane jako narzędzie realizacji interesu narodowego. W ich ocenie taka logika prowadzi do eskalacji konfliktów i cierpienia ludności cywilnej, zamiast budowania trwałego pokoju.


Szczególną krytykę skierowali wobec decyzji o cięciach w pomocy humanitarnej, podkreślając, że uderzają one bezpośrednio w najsłabszych i podważają fundamentalną zasadę poszanowania ludzkiej godności. Zdaniem duchownych ograniczanie wsparcia dla krajów dotkniętych kryzysami humanitarnymi stoi w sprzeczności z wartościami, które Stany Zjednoczone deklarują na arenie międzynarodowej.


Amerykańscy kardynałowie wezwali administrację Donalda Trumpa do ponownego przemyślenia swojej roli w świecie. Zamiast polityki konfrontacji i dominacji, postulują dyplomację, dialog oraz aktywne budowanie pokoju.


Jak podkreślili, Stany Zjednoczone – jako jedno z najpotężniejszych państw świata – ponoszą szczególną odpowiedzialność za kształtowanie ładu międzynarodowego w oparciu o etykę, solidarność i współpracę, a nie wyłącznie o interesy strategiczne.


Choć Kościół katolicki w USA zazwyczaj unika bezpośredniego angażowania się w bieżące spory polityczne, wystąpienie trzech kardynałów jest wyraźnym sygnałem rosnącego niepokoju wobec kierunku amerykańskiej polityki zagranicznej. Ich apel wpisuje się w szerszą debatę o tym, czy globalne przywództwo może być skuteczne bez oparcia go na wartościach moralnych.

Komentarze


bottom of page