Administracja Trumpa krytykowana za politykę migracyjną zagrażającą życiu osób LGBTQ+
- Newsroom Darius
- 8 lut
- 3 minut(y) czytania
Administracja Donalda Trumpa po cichu wdraża rozwiązania w polityce migracyjnej, które — jak ostrzegają prawnicy i organizacje broniące praw osób LGBTQ+ — mogą prowadzić do deportacji azylantów do krajów, gdzie grożą im tortury, wieloletnie więzienie, a nawet kara śmierci. Wśród wskazywanych państw znajdują się m.in. Uganda i Iran, gdzie relacje jednopłciowe oraz niezgodność z normami płciowymi są penalizowane.
Zdaniem obrońców praw człowieka, nowe praktyki — w tym umowy o transfer do tzw. państw trzecich oraz agresywne działania deportacyjne — stanowią odejście od wieloletniej tradycji Stanów Zjednoczonych polegającej na ochronie osób uciekających przed prześladowaniami ze względu na orientację seksualną lub tożsamość płciową.
Uganda jako „kraj trzeciego wyboru”
Szczególne obawy budzi Uganda, gdzie w 2023 roku przyjęto jedną z najbardziej represyjnych ustaw anty-LGBTQ+ na świecie. Prawo to przewiduje dożywocie za dobrowolne relacje jednopłciowe oraz karę śmierci w przypadkach określanych jako „kwalifikowany homoseksualizm”. Penalizowana jest także tzw. „promocja homoseksualizmu”, co — według organizacji praw człowieka — doprowadziło do licznych aresztowań, nękania i tłumienia działalności aktywistycznej.
— Uganda nie jest bezpiecznym miejscem dla osób LGBTQ+ — podkreśla Bekah Wolf, prawniczka z American Immigration Council, która reprezentuje azylantów z różnych krajów. — Samo założenie, że można tam bezpiecznie rozpatrywać ich wnioski o ochronę, jest głęboko niepokojące.
Wolf opisuje sprawy m.in. geja i transpłciowej kobiety z Maroka, których wnioski azylowe w USA zostały odrzucone lub zawieszone. Władze migracyjne argumentują, że Uganda mogłaby być dla nich „alternatywnym” krajem rozpatrzenia wniosków, mimo że ich tożsamość jest tam kryminalizowana.
Umowa USA–Uganda
Podstawą takich działań jest czterostronicowa umowa podpisana 29 lipca 2025 roku między Stanami Zjednoczonymi a Ugandą. Dokument umożliwia USA przekazywanie osób ubiegających się o azyl do Ugandy, która ma następnie samodzielnie zdecydować, czy udzielić im ochrony.
Zdaniem ekspertów umowa ta pozwala rządowi USA unikać merytorycznego rozpatrywania wniosków azylowych, przerzucając odpowiedzialność na państwo trzecie. Dokument nie zawiera jednak jasnych standardów oceny wniosków, nie gwarantuje uznania orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej jako podstawy ochrony i nie przewiduje mechanizmów niezależnego nadzoru.
— To sposób na ominięcie samej istoty procedury azylowej — ocenia Wolf. — Dla osób LGBTQ+ oznacza to realne ryzyko deportacji do kraju, w którym ich istnienie jest uznawane za przestępstwo.
Iran: groźba więzienia i śmierci
Równolegle prawnicy alarmują w sprawie deportacji do Iranu. Wolf reprezentuje parę gejów z Iranu, którzy uciekli przed prześladowaniami i starali się o azyl w USA. Ich wnioski zostały jednak odrzucone — m.in. dlatego, że nie mieli zapewnionej pomocy prawnej.
W Iranie homoseksualność jest przestępstwem zagrożonym karą więzienia, torturami, a w skrajnych przypadkach karą śmierci. Choć deportacja jednego z mężczyzn została tymczasowo wstrzymana decyzją sądu federalnego, prawnicy podkreślają, że nie oznacza to zmiany stanowiska administracji.
Systemowa dyskryminacja osób transpłciowych
Dodatkowym problemem, zdaniem prawników, jest stanowisko administracji Trumpa, która w polityce federalnej kwestionuje istnienie tożsamości transpłciowej jako kategorii prawnej. To — jak wskazują adwokaci — przekłada się na sposób, w jaki sędziowie migracyjni oceniają wiarygodność i zasadność wniosków azylowych osób transpłciowych.
— Jeśli państwo uznaje, że transpłciowość „nie istnieje”, łatwiej jest zignorować realne zagrożenia, z jakimi te osoby się mierzą — tłumaczy Wolf.
Ostrzeżenia organizacji praw człowieka
Shannon Minter, dyrektor prawny National Center for LGBTQ+ Rights, nie kryje alarmu:
— Jesteśmy głęboko zaniepokojeni poważnymi krzywdami, jakie codziennie spotykają osoby LGBTQ+, które uciekły przed przemocą i prześladowaniami, mają uzasadnione roszczenia azylowe, a mimo to są deportowane do krajów, gdzie grozi im śmiertelne niebezpieczeństwo.
Departament Bezpieczeństwa Krajowego USA nie odniósł się dotychczas do zarzutów dotyczących deportacji osób LGBTQ+ do Ugandy i Iranu.
Dla wielu organizacji międzynarodowych sprawa ta stanowi poważne ostrzeżenie: polityka migracyjna, pozbawiona wrażliwości na prawa człowieka, może prowadzić do konsekwencji, których stawką jest ludzkie życie.
źródło Advocate




Komentarze