ABC oskarża FCC o polityczny nacisk. Spór może przerodzić się w precedensową batalię o wolność słowa
- Newsroom Darius
- 29 maj
- 2 minut(y) czytania
Amerykańska stacja ABC rozpoczęła otwartą konfrontację z Federalną Komisją Łączności (FCC), oskarżając regulatora o „niekonstytucyjny odwet i przymus” wobec nadawcy oraz jego właściciela, koncernu Disney. Konflikt może stać się jednym z najważniejszych sporów dotyczących Pierwszej Poprawki do Konstytucji USA i wolności mediów w ostatnich latach.
W czwartek ABC złożyła dokumenty dotyczące odnowienia licencji dla ośmiu należących do niej lokalnych stacji telewizyjnych. Jednocześnie nadawca zaznaczył, że robi to „pod protestem”, odpowiadając – jak napisano – na „bezprawny, arbitralny i niekonstytucyjny” nakaz FCC.
Spór wybuchł po tym, jak miesiąc temu komisja nakazała ABC przedterminowe złożenie wniosków licencyjnych, mimo że obecne pozwolenia wygasają dopiero za kilka lat. Według ABC decyzja nie ma podstaw prawnych i stanowi próbę wywarcia presji politycznej.
„Jedynym wiarygodnym powodem wydania tego nakazu jest ukaranie stacji za wypowiedzi, które nie podobają się rządowi” – napisano w piśmie skierowanym do FCC.
Przewodniczący FCC Brendan Carr, postrzegany jako polityczny sojusznik Donalda Trumpa, utrzymuje jednak, że działania komisji są związane z dochodzeniem dotyczącym polityki różnorodności i inkluzywności Disneya. Carr twierdzi, że FCC bada doniesienia o możliwej dyskryminacji ze względu na rasę, płeć i inne cechy chronione prawem federalnym.
Krytycy działań komisji przekonują jednak, że argument dotyczący polityki DEI jest jedynie pretekstem do politycznego ataku na Disney i należące do niego media.
Demokratyczna komisarz FCC Anna Gomez oskarżyła administrację o próbę cenzurowania niewygodnych mediów. „Disney i stacje ABC są najnowszymi ofiarami kampanii cenzury i kontroli prowadzonej przez tę administrację” – napisała w serwisie X.
Od czasu ponownego wyboru Donalda Trumpa FCC wielokrotnie podejmowała działania wobec ABC. Komisja analizowała relacje stacji z lokalnymi afiliantami, wszczęła dochodzenie dotyczące polityki DEI Disneya, krytykowała wypowiedzi prowadzącego Jimmy’ego Kimmela oraz badała, czy program „The View” naruszył tzw. zasadę „równego czasu” w mediach.
W odpowiedzi Disney zatrudnił znanego konserwatywnego prawnika i byłego radcę Sądu Najwyższego Paula Clementa. Prawnicy koncernu argumentują, że działania FCC stanowią zagrożenie dla wolności słowa gwarantowanej przez Pierwszą Poprawkę.
ABC podkreśla, że FCC nie wymagała przedterminowego odnawiania licencji od ponad 50 lat i nigdy wcześniej nie nakazała jednoczesnego składania takich wniosków grupie stacji należących do jednej sieci.
„Nakaz otwiera drogę do ataku na licencje stacji, podczas gdy komisja szuka prawnego pretekstu do osiągnięcia zamierzonego celu” – napisano w stanowisku nadawcy.
Według ABC rzeczywistym celem regulatora jest wywołanie efektu mrożącego wobec mediów i skłonienie redakcji do autocenzury w obawie przed represjami administracyjnymi.
„Kiedy nadawca musi brać pod uwagę ryzyko odwetu regulatora przed podjęciem decyzji redakcyjnych, społeczeństwo traci dostęp do dziennikarstwa wolnego od wpływu rządu” – podsumowała stacja.
Tymczasem FCC opublikowała dodatkowe przypomnienie o obowiązkach nadawców wynikających z działania „w interesie publicznym”, zapowiadając możliwość dalszych działań wobec mediów niespełniających oczekiwań komisji.
Anna Gomez odpowiedziała apelem do nadawców, by „zignorowali najnowsze groźby i wykazali się większą odwagą”. Jej zdaniem tylko zdecydowany opór może powstrzymać FCC przed nadużywaniem władzy wobec niezależnych mediów.
źródło CNN





Komentarze