top of page

Narastają wezwania do bojkotu mundialu w USA. Gdzie są afrykańskie głosy?

  • Zdjęcie autora: Newsroom Darius
    Newsroom Darius
  • 23 godziny temu
  • 2 minut(y) czytania

Były prezydent FIFA Sepp Blatter dołączył do rosnącego grona osób wzywających kibiców do bojkotu podróży do Stanów Zjednoczonych na piłkarskie mistrzostwa świata. Jego głos wybrzmiał szczególnie mocno w momencie, gdy Niemiecki Związek Piłki Nożnej rozważa nawet wycofanie się z turnieju. Coraz więcej federacji i komentatorów podnosi alarm w związku z sytuacją polityczną w USA, kwestiami praw człowieka oraz obawami o bezpieczeństwo kibiców i zawodników.


Na tym tle coraz częściej pojawia się pytanie: gdzie są głosy z Afryki?

Poza głośnymi wypowiedziami prezydenta Juliusza Malemy, trudno wskazać afrykańskich liderów politycznych, działaczy sportowych czy federacje piłkarskie, które jasno zabrałyby stanowisko. Cisza ta kontrastuje z historią afrykańskiego sportu, który wielokrotnie wykorzystywał bojkoty i presję międzynarodową jako narzędzie walki z niesprawiedliwością – od czasów apartheidu po współczesne protesty przeciwko rasizmowi.


Część komentatorów tłumaczy ten brak reakcji strachem: przed administracją Donalda Trumpa, przed możliwymi problemami wizowymi, a także przed FIFA – instytucją wciąż oskarżaną o korupcję i bezwzględne karanie nieposłusznych federacji. Dla wielu afrykańskich związków piłkarskich środki z FIFA stanowią podstawę funkcjonowania, a otwarty sprzeciw może oznaczać realne konsekwencje finansowe i polityczne.


Jednak milczenie także ma swoją cenę. Obawy związane z mundialem w USA nie są teoretyczne. Dotyczą realnego ryzyka dyskryminacji, odmów wjazdu, agresywnych kontroli migracyjnych oraz bezpieczeństwa kibiców z Globalnego Południa. Afrykańscy fani, rodziny piłkarzy czy dziennikarze mogą znaleźć się w szczególnie trudnej sytuacji.


Gdy europejskie federacje publicznie debatują nad wycofaniem się z turnieju, a były szef FIFA podważa sens organizacji mistrzostw w Stanach Zjednoczonych, brak afrykańskiego stanowiska staje się coraz bardziej uderzający. Rodzi to pytania o niezależność, odwagę i realny wpływ Afryki w „globalnym” futbolu.


Jeśli mistrzostwa świata rzeczywiście mają należeć do całego świata, afrykańskie głosy nie mogą być pominięte – ani przez innych, ani przez samą Afrykę. Historia pokazuje bowiem jasno: w momentach próby najbardziej zapamiętywane są nie tylko odważne słowa, ale także znaczące milczenie.

Komentarze


bottom of page